Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemniczy Kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemniczy Kot. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

The Mysterious Cat Chapter VII: The Death Always Finds A Way To Kill...

Północ!!!
YeeAAHH~!!!!
Specjalnie czekałam na tę porę.
(:
Okey, no więc to jest rozdział, pisany dla odmiany, po angielsku.
Jak chcecie tłumaczenie, bo nie jesteście dobrzy z angla albo po prostu je chcecie *nie wiadomo z jakich powodów - nie musicie się zwierzać*,  to pisać w komach - napiszę je za tydzień jak coś, bo szkoła... sami wiecie. Chociaż jakiś tam bardzo szczególnych słów nie używałam czy coś, a przynajmniej tak mi się zdaje.
Drowned też dostaje dedyka *heehoooo..!!* - wiem, że chcesz, Spider. 
I kurczę, ciągle Ci zapominam wysłać tego zdjęcia. Musisz mi o nim przypomnieć. 
Ale zapewniam, że na avatar by Ci pasowało idealnie. *podły uśmieszek*
Mam nadzieję, że nie ma wielu błędów.
Jak coś, to możecie ze mną zrobić to samo, co ja groziłam ostatnio F.
I dzisiaj tak kolorowo!!
Chciałam czerwony, ale jest zielony, bo czerwonego na blogu nie widać.
Ehhh...
Co do dedykacji, oczywiście obiecałam Finite. Głównie to dzięki niej zdecydowałam się napisać notkę po angielsku. Reszta będzie już normalnie, no chyba że kiedyś znowu mi coś do głowy wpadnie.





SARAH



Willow Lane. Tuesday. Nearly 10 o'clock. I was walking back and forth, not paying attention to pedestrians. There was no crowd, but sometimes I just happened to crash into someone. I was wondering how she's going to react when she sees me.

niedziela, 1 września 2013

Tajemniczy Kot Rozdział VI: Niewłaściwa Decyzja

Hej, to znowu ja (:.
Szkoda, że dzisiaj 1 września i jutro rozpoczęcie roku szkolnego, no ale... cóż zrobić...
Ten rozdział jest długi, przez Finite *chociaż mam jej zgodę na pisanie większej liczby rozdziałów niż "potrzeba"* i innych, którzy pracowali przy regulaminie. I tak nie da się skrócić liczby rozdziałów, przedłużając ich długość dostatecznie do Waszych oczekiwań (mówię o osobach z ZO).
Finite dała mi dedykację przy ostatnim swoim opowiadaniu *tak, czekam na kontynuację i lepiej szybko się z nią uporaj, hehe*, więc ten rozdział dedykuję właśnie jej.
Mam nadzieję, że będziesz miała przyjemność z czytania, Alumina ^^.
A skoro rozdział jest długi, oczywiście możecie sobie podzielić i resztę doczytać później, co chyba nie jest problemem - wiecie, o czym mówię chyba.
Co do śpiączki Sarah, jeśli nie wiecie, o co chodzi (zapomnieliście z powodu czytania wielu blogów albo po prostu czytaliście niezbyt uważnie), przeczytajcie jeszcze raz rozdział II - "Przebudzenie".
Ale dla przypomnienia powiem, że sceny są pisane z życia kilku osób, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że są z okresu śpiączki Sarah (jeśli nie jest pisane z "pamiętnika" Sarah, tylko na przykład Anny etc., dlatego choć Lina zginęła wciąż jest o jej przeszłości - tak, jakby dawne wizje, które widziała podczas śpiączki, ją obecnie nawiedzały). Sarah jeszcze nie wie, dlaczego tak się dzieje. Zapewniam, że wyjaśnienie znajdziecie na końcu mojego całego tworu. Zdradzę, że to będzie miało związek ze złotookim. Słyszeliście o nim już, heh, więc pewnie kojarzycie.
Rozdział nazwałam "Niewłaściwa Decyzja" głównie przez decyzję Sarah, żeby **SPOILER** umówić się z Anną i **SPOILER** jej pomóc.
Dlaczego niewłaściwa, dowiecie się w następnym rozdziale.
I wiem, że mam taki styl pisania, że nad niektórymi sprawami się trzeba zastanawiać, więc jeżeli czegoś nie wiecie bądź nie pamiętacie, pytać.
Będzie miło odpowiedzieć na Wasze pytania.
Aalle długa przemowa.
To czytajcie!
(:

czwartek, 22 sierpnia 2013

Tajemniczy Kot Rozdział V: Tragedie Chodzą Po Ludziach

Tak, wiem - kolejna notka wyszła bardzo szybko, po bardzo krótkim czasie, ale po prostu musiałam ją napisać i opublikować, heh.
Niedługo buda i wtedy pewnie nie będę pisać tak często.
Już mam książki *a kto ich jeszcze nie ma?*.
Dobrze, że z chemii jest fajniejsza niż była.
Z fizy też jest fajna :).
Na od angla trzeba czekać, bo przydzielenie do grup będzie.
Uhh...
Z matmy jak zwykle katastrofa ^strofakata, jak ja mówię^.

A ja tu o szkole...
Pewnie Wam teraz doła robię, co?




LINA

6 lat wcześniej


Siedziałam w swoim pokoju, rozwiązując zadania z matematyki. Nie były one trudne. Matematykę miałam we krwi i prawie wszystko przychodziło mi z łatwością. Rzecz jasna, wolałabym pooglądać telewizję, ale gdybym dostała pałę z pracy domowej, mogłabym skończyć w laboratorium. Ojciec mnie straszył, że jeśli nie będę się uczyć, skończę tak samo jak moja siostra, Cosima. Zabierali ją pod byle pretekstem, nawet jeśli nie chodziło o naganne zachowanie. Dziewczyna miała od zawsze pecha. Nie była ani ładna ani mądra - była niska, nosiła grube okulary i przypominała szczura. Próbowałam jej pomóc. Wielokrotnie starałam się przekonać ojca do zaprzestania okrutnych eksperymentów, jednak on upierał się, że to, co robi jest ważne. Wtedy zazwyczaj dostawałam pasem. Co dziwne, nigdy mi nie zdradził, o co w jego eksperymentach chodzi. 

sobota, 17 sierpnia 2013

Tajemniczy Kot Rozdział IV: Echa Przeszłości

SARAH


Chodziłam w tę i z powrotem po korytarzu jakiejś szkoły. Ściany były brudnożółte. Gdzieniegdzie wisiały obrazy autorstwa uczniów - niektóre ładniejsze, niektóre brzydsze. Obrazy przyodziano w ciemnobrązowe, grube ramy. Mijałam właśnie jeden z nich, ukazujący morski krajobraz.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Tajemniczy Kot Rozdział III: Życie Toczy Się Dalej

Ta notka jest chyba o wszystkim i o niczym.
Tytuł też jakoś się szczególnie nie tyczy tego, co napisałam, ale jakoś rozdział musiałam nazwać.



ANNA
...



Oszołomiona tym, co przed chwilą widziałam, nie mogłam ot tak powrócić do siebie. Dlaczego śniło mi się, że ja i on... się całowaliśmy? Dlaczego w tym śnie chciałam go zabić? Dlaczego zamienił się w nim w popiół? Poczułam, jak na policzkach formują się rumieńce.
- Zmęczona jesteś - oświadczył chłopak. - Pewnie to przez tą pogodę. Leje i leje, końca nie widać. Nawet ja zrobiłem się trochę senny.

sobota, 10 sierpnia 2013

Tajemniczy Kot Rozdział II: Przebudzenie

Szczerze myślałam, że ta notka wyjdzie dłuższa.
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.
Zapraszam do komentowania :).


SARAH



Pik, pik, pik... - ten uciążliwy dźwięk stale dawał mi w kość, wypełniał całą czaszkę. Pragnęłam go wyłączyć, lecz nie byłam w stanie się poruszać. Byłam jak przykuta - kończyny były dziwnie bezwładne, ociężałe, jakby obrzmiałe. Leżałam na twardym, wąskim łóżku. Poręcze broniły przed upadkiem. To raczej nie jest mój dom - stwierdziłam z paniką. Coś było nie tak. Otworzyłam oczy, ale natychmiast je zamknęłam, czując ostry, kłujący ból, spowodowany nagłą jasnością. Drażniący odgłos nadal nie ustawał. Pik, pik, pik... - coś wciąż pikało mi w środku głowy. 

środa, 7 sierpnia 2013

Tajemniczy Kot Rozdział I: Upiorny Sen

Hej.
Z tej strony Aleksandra - znajomi mówią Olka.
Nie jest to chyba zbyt krótkie, zbyt długie też nie jest.
Oczywiście będzie kontynuacja.
 
ANNA
Nie wiedzieć kiedy widok sali gimnastycznej zamienił się w scenerię... zamku. To na pewno był zamek, ponieważ korytarze były wąskie, sufity wysokie, mury grube i cała budowla od środka wyglądała na starą. Uciekałam, sama nie wiedząc przed czym lub przed kim. Wnętrze sprawiało wrażenie opuszczonego. Słyszałam jedynie odgłos swojego oddechu oraz stukot butów - ciężkich, o śliskich podeszwach, które utrudniały mi każdy krok. Zielona, długa do ziemi suknia także nie pomagała, jeśli chodziło o poruszanie się.