Północ!!!
YeeAAHH~!!!!
Specjalnie czekałam na tę porę.
(:
Okey, no więc to jest rozdział, pisany dla odmiany, po angielsku.
Jak chcecie tłumaczenie, bo nie jesteście dobrzy z angla albo po prostu je chcecie *nie wiadomo z jakich powodów - nie musicie się zwierzać*, to pisać w komach - napiszę je za tydzień jak coś, bo szkoła... sami wiecie. Chociaż jakiś tam bardzo szczególnych słów nie używałam czy coś, a przynajmniej tak mi się zdaje.
Drowned też dostaje dedyka *heehoooo..!!* - wiem, że chcesz, Spider.
I kurczę, ciągle Ci zapominam wysłać tego zdjęcia. Musisz mi o nim przypomnieć.
Ale zapewniam, że na avatar by Ci pasowało idealnie. *podły uśmieszek*
Mam nadzieję, że nie ma wielu błędów.
Jak coś, to możecie ze mną zrobić to samo, co ja groziłam ostatnio F.
I dzisiaj tak kolorowo!!
Chciałam czerwony, ale jest zielony, bo czerwonego na blogu nie widać.
Ehhh...
Co do dedykacji, oczywiście obiecałam Finite. Głównie to dzięki niej zdecydowałam się napisać notkę po angielsku. Reszta będzie już normalnie, no chyba że kiedyś znowu mi coś do głowy wpadnie.
SARAH
Willow Lane. Tuesday. Nearly 10 o'clock. I was walking back and forth, not paying attention to pedestrians. There was no crowd, but sometimes I just happened to crash into someone. I was wondering how she's going to react when she sees me.