Dziewczynka machała swoim rodzicom na pożegnanie. Chwilę temu mówiła im "Papa". Gdy rodzice wsiedli do auta i odjechali, brązowowłosa zamknęła drzwi na cztery spusty. Przytuliła się do swojej lalki i poszła do salonu. Panował w nim półmrok. Spojrzała za okno. Świat powli zasypiał. Na drzewach siedziały i śpiewały ostatnie ptaki. Zachodzące słońce powodowało cienie wyglądające jak straszydła. Z pola ostatni pasterze zganiali krowy i owce. Kury kryły się do kurników, a rolnicy spuszczali psy z łańcuchów. Gospodynie wołały na kolacje, dzieci wracały do domów.