Witam Was, to może też się przedstawię... Mnie już pewnie wcześniejsi bywalcy znają, jestem Finite - współadministratorka Zagubionych Opowiadań.
- Kowalski, do mnie! - po bazie rozległ się nieco przytłumiony głos Skipera. Wywołany wyszedł ze swojego laboratorium i udał się w kierunku szczebli drabinki, a następnie, na znak Skipera, wydostał się na światło dzienne. - Co tak wolno człapiesz, żołnierzu? - Dowódca do tej pory wypominał Kowalskiemu jego ostatni, jak zwykle wybuchowy i nieudany, wynalazek, po którym strateg nosił jeszcze pamiątkę w postaci gipsu na łapie.