Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2013

Takie toto wyszło dawno temu.

"Jeśli któregoś dnia masz być szczęśliwy, czemu nie zaczniesz dzisiaj?"


Dedyk dla całego świata. Wszystkich czytelników, autorów i naszych kochanych administratorek.

Ludzie, uśmiechajcie się. Po to jest życie :D


Już od rana czułam, że coś jest nie tak. Mimo zapachu ozonu i niskiej temperatury powietrza  ciężko mi się oddychało. Idąc do domu, widziałam matki z dziećmi, zakochane pary, biznesmenów i staruszków. Prawie każda z mijanych osób była szczęśliwa i radosna. Natomiast, moje usta zachowywały się jakby zapomniały co to uśmiech. Nawet Cristine, moja najlepsza przyjaciółka nie potrafiła poprawić mi humoru. Najgorsze było to, że nie znałam powodu mojej chandry, co potęgowało narastające we mnie uczucie irytacji. Właściwie nie wiedziałam jakim cudem przetrwałam katorgę, którą było siedem lekcji pod rząd z dyrektorem mojego gimnazjum. Po tak ciężkich przeżyciach wracałam do domu z zakładu tortur zwanego „szkołą”.

Nim się zorientowałam, zmieniło się całe, moje, dotychczasowe życie i światopogląd. W jednej chwili byłam zwyczajną piętnastolatką wracającą do domu przez cztery najbardziej ruchliwe ulice Nowego Jorku, a parę godzin później, tą Jessicą, bohaterką Stanów Zjednoczonych, a zarazem dzieckiem, które zniweczyło plany chorobliwie skąpego prezydenta, Daniel’a Richardsona.